piątek, 11 października 2019

Booster Minéral 89 Vichy recenzja

Wiatr, niższe temperatury, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach - w takich warunkach skóra wymaga szczególnej pielęgnacji. Na szczęście z pomocą przychodzi Booster Minéral 89 Vichy, który zawiera bogatą w minerały wodę termalną w stężeniu 89% oraz kwas hialuronowy naturalnego pochodzenia. 



Nakładam Booster codziennie rano przed kremem nawilżającym, gdyż świetnie wspomaga jego działanie. Potem makijaż i przez cały dzień cera jest napięta, bez suchych skórek. Minéral 89 nie zostawia tłustej warstwy, to taka niewidzialna, lekka mgiełka otulająca skórę twarzy. Nie zapycha cery, nie podrażnia ani nie ma sztucznego, perfumowanego zapachu. Kompaktowa szklana buteleczka bez trudu mieści się w kosmetyczce. Wystarczy kilka kropli, aby nawilżyć skórę, dlatego produkt jest wydajny i z pewnością wystarczy mi na długi czas. 

poniedziałek, 30 września 2019

Avon True PowerStay - nienaganny makijaż na wiele godzin

W ostatnim tygodniu testowałam nowości Avon z linii True PowerStay - podkład do twarzy „24 godziny” odcień Natural Beige oraz matową szminkę w płynie „16 godzin” odcień Relentless Rose. 



Dużą zaletą podkładu jest szklane opakowanie z wygodną pompką. Dzięki temu wyciska się odpowiednią ilość produktu bez jego marnowania. Konsystencja jest dość gęsta, kremowa, łatwo nakłada się palcami. Kolor dość dobrze stapia się z moją lekką opalenizną po lecie, myślę, że na zimową bladość będzie odrobinę za ciemny. Nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń co do krycia. Cienka warstwa wystarczyła, aby przykryć cienie pod oczami, popękane naczynka czy widoczne żyłki pod łukiem brwiowym. Po kilku godzinach podkład się nie zważył pod oczami, nie ściemniał ani się nie starł. Jedynie zauważyłam lekkie świecenie w strefie T, ale moja cera ma taką tendencję, więc tak czy inaczej muszę ratować się bibułkami matującymi.




Szminka natomiast dzięki kompaktowym rozmiarom, znalazła swoje miejsce w mojej torebce, jednak równie dobrze mogłam zostawić ją w domu. Dlaczego? Ze względu na trwałość. Ani jedzenie ani picie nie spowodowały, że szminka się starła czy ,,zjadła". Nie wysuszyła nadmiernie ust, a udało się ją zmyć dopiero olejkiem, bo płyn micelarny nie dał rady. Kolor jest bardzo intensywny, to zimny róż totalnie w moim stylu. Jedyne do czego mam zastrzeżenia, to uczucie lepkości warg. 

Podsumowując, oba produkty uważam za udane. Będą mi towarzyszyć podczas codziennego make upu. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tej serii, zapraszam na stronę: http://u.grubo.io/6t4


wtorek, 24 września 2019

Naturalne serum przeciwzmarszczkowe Buatic

Zmarszczki zaczynają się pojawiać przed 30 rokiem życia. Co zrobić, żeby pozbyć się bruzd na czole, wokół ust czy tzw. kurzych łapek? Na rynku kosmetycznym jest dostępnych wiele produktów przeciwzmarszczkowych, często reklamowanych przez wyretuszowane panie o nieskazitelnej twarzy. 

Nie przywiązuję większej wagi do opakowań kosmetyków, bardziej interesuje mnie ich skład i skuteczność, dlatego jestem pod wrażeniem serum przeciwzmarszczkowego Buatic, które nie zawiera zapychającej chemii, jak np. silikony, sztuczne barwniki i substancje zapachowe. Serum to stworzono na bazie koenzymu Q10, ekstraktów roślinnych (z ruszczyka kolczastego, eleuterokoka kolczystego, lawendy wąskolistnej, topoli czarnej, guarany) oraz pirolidynokarboksylanu magnezu. Te składniki aktywne nawilżają, napinają, regenerują, wzmacniają i poprawiają mikrokrążenie skóry twarzy. Dzięki temu, że wzmacnia naczynia krwionośne, idealnie sprawdzi się w codziennej pielęgnacji cery naczynkowej, której jestem posiadaczką. 


Serum Buatic aplikuję na oczyszczoną skórę twarzy dwa razy dziennie rano i wieczorem i jestem bardzo zadowolona z efektów. Wklepane przed nałożeniem makijażu, likwiduje poranną opuchliznę okolic oczu, suche skórki na nosie, nie zatykając przy tym porów. Jego konsystencja i neutralny zapach także trafiają w mój gust, więc zamierzam kontynuować moją przygodę z Buatic. 

Więcej informacji na temat składu serum, a także aktualne promocje znajdziecie na stronie: https://buatic.pl na którą serdecznie zapraszam. 


wtorek, 17 września 2019

Maxime & Maxima - nowości zapachowe Avon

Gdy wybieram zapach, czy to dla siebie, czy na prezent kieruję się walorami estetycznymi opakowania. Piękny flakonik zdobi toaletkę i cieszy oko. 
Pod względem wizualnym, nowe wody perfumowane Avon dla niej i dla niego, spełniają moje oczekiwania. Damski zapach Maxima ze złotą zatyczką z motywem liści oraz męski zapach Maxime nawiązujący do srebrnej zbroi rzymskiego herosa to piękny ukłon w stronę sztuki starożytnego Rzymu. 

W Maximie odnajdziemy nuty kwiatowo- orientalno- drzewne, to elegancki zapach na co dzień. Co ciekawe, jeden z jej głównych składników, Immortelle (Nieśmiertelnik) to jeden z nielicznych kwiatów, który nigdy nie więdnie. 

Maxime dla panów to natomiast zdecydowany miks  drzewno- aromatyczny z wyraźną nutą żywicy Olibanum. 100% męskości, trwałość, oryginalność! 

Jeśli zainteresowały Was te zapachy, zachęcam do odwiedzenia strony: http://u.grubo.io/6t6




środa, 7 sierpnia 2019

Letni makijaż z California Glow Style

Lato to najlepszy czas na opalizujące, mieniące się tysiącem drobinek kosmetyki do makijażu. Kości policzkowe podkreślone rozświetlaczem plus elektryzująco niebieskie rzęsy i nieoczywiste mieniące się na miętowo- morski kolor paznokcie to hit sezonu. Taki look z powodzeniem można wykorzystać na wieczornej kolacji na plaży lub szalonej imprezie. Wystarczy dodać kilka stempli gwiazdek, kolorowe warkocze i mamy stylizację festiwalową. Kto obserwował tegoroczny Orange Warsaw  Festival ten wie, że jedyną zasadą jest brak zasad, a większość uczestników wyglądała niczym kolorowe ptaki.

Jeśli lubicie taki odważny styl, sprawdźcie koniecznie najnowszą linię produktów Avon California Glow Style: http://u.grubo.io/3at którą miałam okazję testować. Jako, że kocham zimne kolory, zdecydowałam się na te warianty:

1. Opalizujący lakier do paznokci. Serpent Life, 
2. Pogrubiający tusz do rzęs. Electric Blue, 
3. Rozświetlacz do twarzy w płynie. Flickering Lights, 
4. Stempel do malowania twarzy. Star Sighting. 




Jak oceniam te produkty? Moim zdaniem, nie są to kosmetyki na co dzień, raczej na wieczorne wyjście. Błyszczą, opalizują, więc pięknie się mienią w pełnym słońcu lub sztucznym oświetleniu. Lakier jest trwały, na paznokciach u stóp utrzymał się około tygodnia, więc niezły wynik. To ciekawy odcień, ni to mięta, ni morski, ale bardzo ładny i przyciągający uwagę. Tusz ma bardzo intensywny niebieski kolor, nie kruszy się ani nie rozmazuje po kilku godzinach w upale. Do moich zielonych oczu to strzał w 10, bo ładnie podkreśla tęczówkę. Rozświetlacz mieni się na pastelowy róż i błękit, uwiebiam ten efekt glow! Na imprezę jak znalazł. Co do stempla natomiast - jest niesamowicie trwały. Próbowałam go rozmazać, nie udało się. Osobiście, nie jestem na tyle odważna, by ozdobić gwiazdkami twarz, ale niektóre miejsca na ciele... Czemu nie? Do odważnych świat należy, są przecież sytuacje, w których możemy sobie pozwolić na nieco rockowego szaleństwa!







poniedziałek, 15 lipca 2019

Co na ból gardła?

Wybierając tabletki na ból gardła kieruję się dwoma kryteriami - skuteczność i smak. Oczekuję natychmiastowych efektów, kompleksowego działania na wszystkie objawy. Nie lubię gorzkich, mdłych czy pozostawiających niesmak w ustach pastylek. 

Ostatnio, gdy zmagałam się z chrypą i bólem gardła po wypiciu lodowatego napoju, sięgnęłam po suplement diety Tantum Natura o smaku cytrusów i miodu. To żelowe kapsułki, które szybko rozpuszczają się w ustach, łagodząc drapanie i umożliwiając przełykanie. 


Na jakie dolegliwości gardła pomaga Tantum Natura?
  • chrypa,
  • suchość i drapanie,
  • ból,
  • zaczerwienienie,
  • trudności z przełykaniem,
  • utrata głosu.


Z czego wynika skuteczność tych tabletek? Zawierają w składzie propolis nazywany naturalnym antybiotykiem o właściwościach antybakteryjnych, antyseptycznych i antygrzybicznych, witaminę C i cynk podnoszące odporność oraz kojący podrażnienia miód. 

Ulgę poczułam już po pierwszej pastylce, a nieżyt gardła na szczęście nie przerodził się w coś poważniejszego. 

Mam teraz nauczkę, by sięgać po napoje w temperaturze pokojowej :)

sobota, 13 lipca 2019

Kawa L'OR - złociste espresso zamknięte w aluminiowej kapsułce

Kawa to moje uzależnienie, do którego otwarcie się przyznaję. Rano lubię wypić mocne espresso, które postawi mnie na nogi. Po południu natomiast zwykle parzę latte, które jest nieco łagodniejsze w smaku. 


Bardzo się ucieszyłam, gdy jako ekspert Streetcom (sprawdź jak dołączyć do społeczności testerów: https://link.do/8uVWj) dostałam się do kampanii kaw L'OR. To starannie wyselekcjonowane ziarna, zmielone i zamknięte w aluminiowych kapsułkach, przeznaczonych do ekspresów Nespresso. W estetycznie zapakowanej przesyłce znalazłam 3 różne warianty kaw: LUNGO PROFONDO, ESPRESSO RISTRETTO oraz ESPRESSO SPLENDENTE. Wyróżniają się one smakiem oraz stopniem intensywności. 

Moim ulubieńcem zostało LUNGO PROFONDO - wyraziste lungo o aromacie prażonych migdałów oraz lukrecji, z delikatną, kawową pianką.



Jeśli jesteście ciekawi ich smaku, istnieje możliwość zamówienia próbek wybranego wariantu poprzez formularz na stronie: https://www.kawalor.pl/sprobuj/. Zapewniam, że warto i zaczynam chwilę relaksu z popołudniowym latte :)


Booster Minéral 89 Vichy recenzja

Wiatr, niższe temperatury, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach - w takich warunkach skóra wymaga szczególnej pielęgnacji. Na szcz...